Dlaczego wiele restauracji opuściło rynek w trudnych czasach kryzysu, a niektórym udało się utrzymać na powierzchni? Dlaczego pracownicy dosłownie uciekali z wielu lokali, podczas gdy innym restauratorom udało się utrzymać swój zespół? Jaki jest sekret lojalności gości? Jak sprawić, by w obliczu spadającego popytu spontaniczne wizyty przerodziły się w nowe i zaplanowane, a bywalcy restauracji przywozili coraz więcej znajomych?

Na pierwszy rzut oka odpowiedzi na wszystkie te pytania leżą na powierzchni. Nieprofesjonalni i pechowi gracze opuścili rynek, ustępując miejsca bardziej odnoszącym sukcesy i odnoszącym sukcesy, restauracje, które przetrwały kryzys, zdołały zatrzymać kluczowych ludzi, a goście wcale nie przestali chodzić do restauracji, po prostu „płynęli” z jednej instytucji do drugiej. Zapewne takie argumenty nie są pozbawione sensu.
Niemniej jednak proces pobudzania lojalności gości składa się z setek drobiazgów, z którymi każdy restaurator musi się liczyć. Nastrój gościa zależy od wielu czynników, których połączenie tworzy prawdziwą, szczerą, umotywowaną lojalność wobec restauracji, jej kuchni, atmosfery i personelu.
Jak zauważono wcześniej, w czasie kryzysu nasz gość stał się znacznie bardziej selektywny i wymagający. Teraz chce uzyskać więcej za swoje pieniądze, jest aktywnie gotowy do poznawania nowych doznań kulinarnych, porównywania restauracji, ich kuchni i jakości obsługi. Nowoczesny gość jest surowy i nie do pogodzenia z mankamentami zakładu.
Teraz restaurator potrzebuje znacznie więcej wewnętrznych rezerw, wytrwałości i wytrwałości, aby dostosować swój lokal do oczekiwań gości. Teraz dobra kuchnia nie będzie już „wyciągała” pogardliwego serwisu, a genialna obsługa nie rekompensuje niedoskonałości kuchni. W dzisiejszym, coraz bardziej konkurencyjnym środowisku, zdobycie lojalności oraz zdobycie uznania i lojalności gościa wymaga znacznie więcej wysiłku niż wcześniej.